Trochę działo się przez ostatnie dni/tygodnie. Powrót z dwumiesięcznego wyjazdu, szukanie mieszkania, pracy i papierkowa robota związana ze szkołą. Za kilka dni będę przeprowadzać się do Wrocławia. Trochę się boję, trochę się cieszę i nie wiem jak to będzie.... "Dorosłe życie", niby ma się już te 20 lat, a wciąż duchem 17.. Jakoś nie czuję się gotowa na takie życie. Wynajmowanie z innymi, całkiem obcymi dla mnie osobami jest dla mnie całkiem odbiegające od życia, które teraz prowadziłam. Poranna bitwa o łazienkę, dzielenie się wszystkim, rozwiązywanie wspólnych problemów czy to co jest dla mnie z reguły tą najgorszą częścią to poznanie się. Przeraża mnie również fakt, że tu zostawię moich przyjaciół. Wiadomo, tam poznam nowe osoby, ale najbardziej boję się tego, że stracę kontakt z osobami które są dla mnie bardzo ważne. Już teraz widzę, że osoby z którymi się przyjaźniłam w gimnazjum jakoś przepadły i nie chcę tego stracić z ludźmi, którzy są teraz dla mnie ważni.